29 czerwca 2006

# 195

Czas pożegnań i płakań. Pożegnalnych piw czas.

Bliscy i dalecy mi ludzie wyjeżdżają, zmieniają pracę, jadą kariery na angielskich i szkockich zmywakach robić. Damn you people. Wszyscy chcą za granicę, machają w dziekanatach biletami z Wizz Air, przedterminy zdają i jadą po funty. Albo do innych prac idą, zostawiając mnie tak bezsensownie w mało śmiesznym już teraz towarzystwie.

Obie opcje niedobre. Dla mnie niedobre - człowiek jest przede wszystkim egoistą, potem dopiero całą resztą cech i gierek, udawań lub nie, ale egoistą najpierw.
Narpierw.

Brak komentarzy: